36. „Złodziej miecza” Petera Lerangisa


Tytuł: „Złodziej miecza”
Tytuł oryginalny: „The Sword Thief
Seria: „39 wskazówek
Tom w serii: 3
Autor: Peter Lerangis
Tłumaczenie: Grażyna Smosna
Miejsce i rok wydania: Kraków, 2012
Wydawnictwo: Initium 
Liczba stron: 176
Moja ocena: 6/10                

„Złodziej miecza” autorstwa Lerangisa Petera, to trzeci tom wspaniałej serii książek pt: „39 wskazówek”. Jej główni bohaterowie, czternastoletnia Any oraz jej jedenastoletni brat Dan, zgodnie z wolą ich babci, Grace, podróżują po całym świecie w poszukiwaniu tytułowych 39 wskazówek, które mają dać im władze nad światem oraz niewyczerpane bogactwo. Nie jest to jednak proste, kiedy po piętach depczą im pozostali członkowie rodziny, którym również marzy się odnalezienie tajemniczego skarbu za pomocą zaszyfrowanych wiadomości.

W poprzednich tomach bohaterowie cyklu odwiedzili już Filadelfię, Paryż, Strasburg, Wiedeń i Wenecję. W tym ostatnim miejscu natchnęli się na tajemnicze samurajskie miecze, które wskazały im drogę do położonego na japońskich wyspach Tokio. Już na samym początku dzieciaki prześladuje pech – na lotnisku zostają zatrzymani przez ochronę, zostają rozdzieleni z sympatyczną opiekunką Nellie, a ich karty pokładowe zostają skradzione przez podstępne kuzynostwo. Z pomocą przychodzi dzieciakom inny uczestnik zabawy – sympatyczny staruszek wuj Alistair, który zabiera ich na pokład swojego prywatnego samolotu. Na miejscu cała trójka szybko uznaje, że w tak tajemniczym kraju najlepiej jest działać razem. Udają się do tamtejszej biblioteki w poszukiwaniu jakiś dodatkowych informacji. Dan znajduje tatuaże, które wyglądem przypominają wzory, które widzieli na mieczach w Wenecji. Niestety, cała trójka zostaje namierzona przez innych uczestników zabawy, Holtów, którzy wkrótce uprowadzają ich do swojego samochodu. Cała ekipa udaje się do jednej z linii metra, zaznaczonej na mapie, którą Alistair ściągnął z Internetu w bibliotece. W pewnym momencie maszerującej Any utknęła noga w szynie. Sprawa stała się o tyle niebezpieczna, ponieważ zbliżała się do nich metro. W ostatniej chwili Dan ratuje siostrze życie. Wchodząc do ukrytego włazu odnajdują bryły, które biorą ze sobą. Wychodząc z tunelu cała trójka spotyka nie tylko Nellie i kota Saladina, ale i… kolejnych uczestników wyścigu po władzę, Kabrów, którzy zapłaciły za zaufanie dzieci tajemniczą monetą. Dzięki temu i oni zaczęli współpracować z rodzeństwem. Szukając wskazówek trafiają na ukryty w latarni zwój z napisem „TOOTA”. Dzięki pomysłowości Iana oraz wuja Alistaira wszyscy kierują się do Korei.

W Seulu trafiają do posiadłości swojego wuja, gdzie ciekawski Ian postanawia sprawdzić labirynt w jego ogrodzie. Nie wie, że we wnętrzu czai się pies. Po opanowaniu sytuacji wuj zaprowadził dzieci w głąb labiryntu. Tam czekała ich łamigłówka w postaci zakodowanej furtki. Po namyśle Any udało się rozpracować szyfr. Za furtką znajdowało się sanktuarium z okazałą biblioteką. To właśnie w niej natykają się na kartkę z alchemicznymi symbolami, w tym z symbolem kamienia filozoficznego oraz księgę z rysunkami. Wśród nich znajdują kolejny trop. Tym razem jadą w góry, gdzie postanawiają szukać tajemniczego miejsca oznaczonego na mapie literką „W”. Odnajdują go przez przypadek. Zastanawiając się jak się do niego dostać, Dan wycina z pergaminu napis „TOOTA” i układa z niego symbol kamienia filozoficznego. Okazuje się, że wystarczy włożyć monetę otrzymaną niegdyś od Kabrów w odpowiednie miejsce. W środku znajdują kolejne miecze oraz… skrzynkę ze złotem. Przy nich znajdują kolejną wskazówkę – trójkąt z wyrytymi dziwnymi literami. Any odkrywa co to za litery i przez przypadek sugeruje, że kolejna zagadka znajduje się w… Kirgistanie. Słysząc to rodzeństwo Kabra zamyka Any, Dana i Alistaira w jaskini. Przy odrobinie szczęścia udaje im się wydostać z śmiertelnej pułapki, a także… odkryć kolejny kraj, w którym czekała na nich następna wskazówka…

Trzecia część cyklu różni się od dwóch poprzednich. W tamtych poszczególne drużyny działały oddzielnie, stosując zasadę „nie ufaj nikomu”. Teraz, w zupełnie innym kulturowo kraju musieli niejako połączyć swoje siły, aby rozwiązać kolejne zagadki(a raczej je znaleźć). Ponownie poznajemy zwyczaje panujące w odwiedzanych krajach, zaśmiewając się do łez z wpadek bohaterów. Jedyne czego zabrakło mi w tym tomie to głównego sławnego członka rodziny, wokół którego kręciłaby się akcja(w pierwszym tomie był to Beniamin Franklin, a w drugim Wolfgang Amadeusz Mozart). Zamiast tego poznajemy historię rodziny Cahill’ów od zamierzchłych dziejów.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.