33. „Dzika” Małgorzaty Karoliny Piekarskiej


Tytuł: „Dzika
Autor: Małgorzata Karolina Piekarska
Miejsce i rok wydania: Warszawa, 2007
Wydawnictwo: Nowy Świat
Liczba stron: 264
Moja ocena: 7/10

                „Dzika” Małgorzaty Karoliny Piekarskiej to kontynuacja jej poprzedniej powieści – „Tropiciele”. Jej fragmenty można było przeczytać w czasopiśmie dla młodzieży „Victorze Gimnazjaliście” w sezonie 2005/2006. Jednak, podobnie jak to było w przypadku poprzednich powieści, w czasopiśmie pojawiła się tylko okrojona jej część. Aby poznać pełną wersję opowieści ponownie musiałam sięgnąć po wersję książkową, wydaną nakładem wydawnictwa „Nowy świat”.

                W „Dzikiej” zmienia się główny bohater powieści – zostaje nim najlepszy przyjaciel Jakuba Steca, Rafał Subocz. Kuba schodzi do kategorii bohatera drugoplanowego.

                Akcja książki zaczyna się w wakacje, dzień przed wyjazdem Rafała na obóz harcerski. W czasie robienia zakupów w osiedlowym supermarkecie spotyka dziewczynę o ciemnej barwie skóry oraz kolegę, Adasia, który przedstawia ją chłopcu jako… „dziką”. Będący na wyjeździe chłopiec myśli o tajemniczej dziewczynie, nawet próbuje o nią podpytać rodziców, którzy przyjechali do niego w odwiedziny. Jednak ojciec nic konkretnego mu nie powiedział. Po powrocie do domu Rafał idzie na basen, gdzie spotyka nie tylko Alicję(bo tak miała na imię dziewczyna), ale i Adasia. Przeczuwając kłopoty pomaga dziewczynie uniknąć spotkania z jej prześladowcą. Kilka tygodni później chłopiec odkrywa, że Ala nie tylko chodzi do jego szkoły i klasy, ale i będzie siedział z nią w jednej ławce(co nie do końca podobało się jego ojcu, kiedy podczas wywiadówki dowiedział się z kim siedzi Rafał). Widząc nieśmiałość dziewczyny proponuje jej, aby przychodziła na zbiórki harcerskie. Początkowo niezdecydowana Alicja z czasem zasila poczet zastępu dziewczęcego o nazwie „Fotografki”. Po raz kolejny drużyny harcerskie mają sobie wymyślić zadanie roczne, tym razem związane z przyrodą. Pewnego dnia wracająca z lekcji języka angielskiego Alicja znajduje na chodniku żółwia, którego postanawia zatrzymać w domu. Po pewnym czasie zwierzęciem zaczyna interesować się podejrzany mężczyzna, którego gimnazjaliści nazywają Futrzakiem. Po pewnym czasie Rafał z Alicją znajdują na chodniku martwą jaszczurkę. Już wiedzą, że coś jest nie tak. Tym bardziej, że podejrzany mężczyzna zaczyna coraz bardziej interesować się czarnoskórą dziewczyną. Nachodzi ją w szkole, przychodzi do domu. W końcu z Rafałem decydują, że skorupiak powinien zostać przeniesiony do domu chłopaka, a następnie do jego babci. To ona odkrywa tajemnicze cyfry na skorupie zwierzęcia. Tymczasem kolega Rafała z zastępu, Młody, próbuje zdobyć jakieś informacje od pracownika sklepu zoologicznego, który okazał się wspólnikiem mężczyzny prześladującego Alicję. Podstępem zdobywa karteczki z zaszyfrowanymi wiadomościami. Kubie udaje się ustalić, że oznaczają one trasę do ogródków działkowych, gdzie przetrzymywany był towar w postaci egzotycznych zwierząt. W tym samym czasie znika Ala. Na ratunek spieszy jej największy dręczyciel – Adaś. Za pomocą szyfru przekazuje Rafałowi wiadomość od dziewczyny. Wkrótce i on sam zostaje uprowadzony i ku uciesze… zamknięty do tej samej komórki jak Alicja. Z pomocą więźniom ponownie przychodzi Adaś, który informuje o wszystkim ojca Rafała. Po kilku godzinach zakładnicy zostali uwolnieni przez policjantów.

                Akcja rozgrywa się na Saskiej Kępie. Jej mieszkańcy bez problemu odnajdą na kartkach książki obiekty charakterystyczne dla tej dzielnicy Warszawy. Powieść uczy tolerancji, poszanowania drugiego człowieka, pokazuje, że nikt nie musi być gorszy tylko dlatego, że ma inny kolor skóry, czy też gorszą sytuację materialną w domu. Pokazuje też trudną miłość ojca do syna – Stefan Subocz rzadko interesuje się Rafałem, nie można jednak powiedzieć, że go nie kocha(idzie do szkoły na wywiadówkę, towarzyszy chłopcu, kiedy na pogotowiu szyją mu ramię, przybiega na komisariat, gdy uprowadzono mu dziecko).

                Z żalem czytałam ostatnie kartki powieści. Zaskoczyło mnie jej zakończenie. Niby powinnam się go spodziewać, a jednak…